Uderzenia gorąca i menopauza: Czy hormony to jedyne wyjście? Naturalna alternatywa

Menopauza to naturalny etap w życiu kobiety, który jednak dla wielu pań staje się koszmarem. Gwałtowne uderzenia gorąca (nazywane potocznie „warami”), zlewne poty, drażliwość – to objawy, które potrafią wyłączyć z normalnego funkcjonowania. Medycyna zachodnia najczęściej proponuje jedno rozwiązanie: Hormonalną Terapię Zastępczą (HTZ). Czy jednak sztuczne podtrzymywanie poziomu hormonów, gdy organizm naturalnie dąży do ich wygaszenia, jest bezpieczne?

Dlaczego nie hormony? Spojrzenie medycyny naturalnej

W książce „Porozmawiajmy o akupunkturze” doktor Pokrywka wyraża zdecydowane stanowisko: podawanie hormonów kobietom w okresie przekwitania jest dyskusyjne.

„Gdyby organizmowi były potrzebne hormony, to niewątpliwie w jakiś sposób by je dostarczył” – zauważa autor.

Sztuczne utrzymywanie wysokiego poziomu hormonów jest działaniem wbrew naturze organizmu, który wchodzi w nowy etap. Co więcej, farmakoterapia hormonalna często niesie ze sobą skutki uboczne, na które skarży się wiele pacjentek:

  • Nadmierne tycie.
  • Pojawienie się nieprawidłowego owłosienia.
  • Złe samopoczucie.

Akupunktura: „Tylko trzy punkty na nodze”

Alternatywą jest akupunktura, która nie wprowadza do organizmu obcych substancji, lecz mobilizuje go do samodzielnej regulacji. Doktor Pokrywka opisuje procedurę leczenia uderzeń gorąca jako „dość prostą”.

Zabieg często sprowadza się do stymulacji zaledwie trzech punktów na każdej z nóg. To wystarczy, aby wysłać do układu energetycznego kobiety sygnał: „Uspokój się, wyreguluj temperaturę”.

Czego możesz się spodziewać po zabiegu?

Efekty terapii akupunkturowej w przypadku menopauzy są fascynujące i przebiegają dwutorowo:

  1. Zmiana charakteru objawów: U części kobiet uderzenia gorąca ustępują całkowicie. U innych zmieniają swój charakter na znacznie łagodniejszy. Zamiast gwałtownego, nagłego wybuchu gorąca, pojawia się powolne narastanie ciepła. Jak pisze doktor: „Uderzenia te z gwałtownych, nagłych zmieniają się w takie stany, w których kobiecie robi się tylko cieplej, ma ona wtedy czas na zdjęcie sweterka (…) Kobiety znoszą to zupełnie inaczej”.
  2. Efekt „Odmłodzenia” (Cofnięcie czasu): To najbardziej niezwykły skutek uboczny terapii opisywany w książce. U części pacjentek, które już przestały miesiączkować, pod wpływem zabiegów powraca naturalny cykl miesięczny. Może on trwać przez pół roku, a nawet rok. Jest to dowód na potężną rewitalizację organizmu. Akupunktura cofa zegar biologiczny kobiety o kilka lat, przywracając jej witalność i biologiczną młodość, co wpływa nie tylko na samopoczucie, ale i na wygląd skóry oraz ogólną energię życiową.

Wybierz bezpieczeństwo

Zastosowanie akupunktury w łagodzeniu objawów klimakterium jest rozwiązaniem bezpieczniejszym niż ingerencja farmakologiczna. Zamiast walczyć z naturą, pomaga Twojemu ciału przejść przez ten proces łagodnie, zachowując komfort życia.


Treści zawarte w niniejszym artykule mają charakter wyłącznie edukacyjny i informacyjny. Artykuł opracowano na podstawie rozdziału „Rozmowa z dr Ruhe” z książki „Porozmawiajmy o akupunkturze” Jana Pokrywki.