Wyobraź sobie, że leżysz wygodnie na zabiegu. Czujesz ukłucie igły i nagle… robi Ci się gorąco, dłonie wilgotnieją, a świat zaczyna lekko wirować. Twoje tętno zwalnia, a Ty czujesz, że musisz natychmiast się położyć. Czy coś poszło nie tak? Czy Twój organizm jest za słaby na akupunkturę?
Wprost przeciwnie. W naszym gabinecie, pracującym według metod doktora Jana Pokrywki, na ten moment czekamy z nadzieją. To, co w medycynie zachodniej nazywa się „omdleniem”, my nazywamy Burzą Energetyczną. I jest to zjawisko, które choć bywa nieprzyjemne, może być punktem zwrotnym.
To nie awaria, to priorytety
Aby zrozumieć, co się dzieje, musimy spojrzeć na Twoje ciało jak na dom z ograniczoną ilością prądu. Na co dzień spora część Twojej energii (nazywanej CZI lub Qi) zużywana jest na utrzymanie świadomości, stanie prosto, myślenie i napięcie mięśni. To funkcje „zewnętrzne”.
Gdy igła trafia w precyzyjny punkt, wysyła potężny sygnał: „Tu jest problem! Napraw to!”. Jeśli Twój organizm jest bardzo wrażliwy i gotowy na zmiany, reaguje błyskawicznie. Zabiera energię z „mniej ważnych” w tej chwili miejsc (np. z kory mózgowej, która odpowiada za to, że jesteś przytomny) i rzuca wszystkie siły na front walki z chorobą – do chorej wątroby, nerek czy bolącego stawu.
Efekt? Twoja świadomość na chwilę „przygasa” (mdlejesz lub robi Ci się słabo), bo prąd został przekierowany do generalnego remontu wewnątrz ciała. To strategiczna decyzja Twojego organizmu: „Teraz nie musisz stać ani myśleć, teraz musisz zdrowieć”.
Jak rozpoznać Burzę Energetyczną?
Dla osoby postronnej może to wyglądać niepokojąco, ale objawy są klasyczne:
- Nagłe uczucie słabości.
- Bladość twarzy.
- Kroplisty pot na czole.
W gabinecie doświadczonego akupunkturzysty jest to sygnał do… położenia się na płasko. To wszystko.
Co dzieje się „po burzy”?
To najważniejszy moment. Burza w przyrodzie jest gwałtowna, ale gdy mija, powietrze jest rześkie, niebo czyste, a ziemia nawodniona. Dokładnie to samo dzieje się z pacjentem po Burzy Energetycznej.
Gdy tylko położysz się płasko i minie kilka minut, zazwyczaj następuje niesamowita zmiana:
- Jasność umysłu: Czujesz się odświeżony, jak po głębokim śnie.
- Spokój: Wewnętrzne napięcie znika.
- Ulga w bólu: Często dolegliwość, z którą przyszedłeś, znika bez śladu lub drastycznie się zmniejsza.
To nie jest przypadek. To dowód na to, że Twój organizm wykonał tytaniczną pracę i „zresetował” swój system energetyczny.
Podsumowanie
Jeśli kiedykolwiek podczas zabiegu poczujesz, że „odpływasz”, nie walcz z tym. Poinformuj nas, a my zadbamy o Twój komfort. Pamiętaj, że to chwilowe osłabienie to cena za potężny skok w procesie zdrowienia. Pozwól, by burza przeszła, a potem ciesz się zdrowiem!
Treści zawarte w niniejszym artykule mają charakter wyłącznie edukacyjny i informacyjny. Artykuł opracowano na podstawie książki “Porozmawiajmy o akupunkturze” Jana Pokrywki “

