Nazywam się Piotr Abramowicz. Nie zostałem akupunkturzystą dlatego, że taki miałem plan na życie. Zostałem nim, ponieważ przekonałem sie, że to działa – na własnej skórze.


Moja przygoda z medycyną chińską zaczęła się w 2013 roku, w dość prozaicznych okolicznościach. Trafiłem do gabinetu dr. Jana Pokrywki jako pacjent zmagający się z uciążliwym, przewlekłym bólem nadgarstka. Medycyna konwencjonalna oferowała mi tylko środki przeciwbólowe oraz usztywnienie nadgarstka.


Doktor zastosował metodę, której wtedy nie rozumiałem, ale jej efekt był natychmiastowy. Ból ustąpił. Zafascynowany tą skutecznością, zadałem tydzień później Doktorowi tylko jedno pytanie: „Jak można się tego nauczyć?”. Doktor Pokrywka przyjął mnie na praktyki. Przez dwa lata intensywnej nauki u boku Mistrza zgłębiałem tajniki unikalnej, północnokoreańskiej metody Than dza, piong po, piong sa.


Moja filozofia Dziś, prowadząc własny gabinet we Wrocławiu, kieruję się zasadą, że mobilizacja organizmu prowadzi do samo-uzdrawiania. Uzdrawianie to przywrócenie organizmowi zdolności do samodzielnego funkcjonowania.